Przedstawiciele NSZZ „Solidarność” z PZL Mielec alarmują o wykluczeniu zakładu z programu SAFE z powodu ich amerykańskiego właściciela - informuje "Tygodnik Solidarność".
Podkarpacki zakład jest jednym z filarów gospodarki regionu. Zatrudnia bowiem blisko 1700 pracowników i generuje miejsca pracy kolejnych 5000 w łańcuchu dostaw, produkując śmigłowce S-70i Black Hawk, samoloty M28 oraz komponenty do myśliwców F-16.
PZL Mielec współpracuje ponadto z ponad 1100 krajowymi podmiotami i jest jednym największych płatników CIT w Polsce. Firma, której właścicielem jest koncern Lockheed Martin, zlokalizowana jest w tak zwanej Dolinie Lotniczej, czyli w krajowym kluczowym klastrze przemysłowym.
Jak podkreśla "Tygodnik Solidarność" głównym zarzutem strony społecznej jest pomijanie PZL Mielec przy zamówieniach dla Wojska Polskiego i wykluczenie z programu SAFE.
W opublikowanym liście otwartym do radnych Sejmiku Województwa Podkarpackiego przewodniczący Solidarności Bartłomiej Duszkiewicz zaznaczył, że takie podejście jest „przejawem dyskryminacji kapitałowej”. Według niego zakład spełnia kryteria europejskości produkcji, w tym wymóg 65 proc. udziału komponentów ze Starego Kontynentu.
Związkowcy domagają się zmian legislacyjnych, które zapewnią równe traktowanie wszystkich strategicznych zakładów działających w Polsce, niezależnie od struktury właścicielskiej. Brak tych działań może według nich doprowadzić do ograniczenia produkcji śmigłowców w Mielcu, co może skutkować zwolnieniami tysięcy pracowników. Więcej
TUTAJ.